Blurby kłamią - "Uczeń architekta" Elif Shafak

06 czerwca


Wszyscy wiemy, że blurby kłamią. Bo gdyby mówiły prawdę, bylibyśmy zasypani najlepszymi powieściami wszech czasów i książkami innymi, niż wszystkie. Na przykład taki Uczeń architekta, najnowsze dzieło Elif Shafak (którą możecie kojarzyć z tytułami takimi, jak Pchli pałac czy Bękart ze Stambułu) jest reklamowany jako powieść wielowarstwowa, intrygująca i misternie skonstruowana, potężna, pełna emocji. A jak jest faktycznie?

Akcja Ucznia architekta rozgrywa się w miejscu i w czasach, które ostatnio, głównie za sprawą serialu Wspaniałe stulecie, zdają się być Polakom szczególnie bliskie - w XVI-wiecznej Turcji, za czasów słynnego sułtana Sulejmana Wspaniałego. I choć główny wątek powieści dotyczy Sinana, architekta odpowiedzialnego za prawie 400 budowli, w tym niemal 150 meczetów, głównym bohaterem Shafak czyni jego ucznia, a zarazem kornaka (opiekuna słonia) na dworze Sulejmana – Dżahana.

Wydaje się, że powieści tej niczego nie brakuje - są interesujący bohaterowie, jest egzotyczny kraj, ciekawe tło historyczne... A mimo to pierwsze 200 stron męczyłam niemożliwie długo (co w moim przypadku oznacza około 3 dni). Coś nie zagrało - nie umiałam się wczuć w styl pisania autorki, akcja nie rozwijała się wystarczająco szybko, albo nie pojawił się któryś z tysiąca innych czynników, które sprawiają, że powieść wciąga. Początek nie zachwycił więc, ale im dalej, tym było lepiej, aż w końcu nastał ten cudowny moment, gdy strony pochłaniałam jedna za drugą. Elif Shafak swoją powieść rozwija jak turecki dywan - to, co widzimy na pierwszych stronach to niezachęcający, szary rulon. A potem jest już tylko lepiej.

Z jednej strony, Elif Shafak opowiada tu - choć zmieniając na swój użytek niektóre fakty i swobodnie traktując daty - historię życia znanego tureckiego architekta, a z drugiej strony odnosimy wrażenie, że Uczeń architekta to tak naprawdę powieść o kobietach. I to pomimo, że główny bohater jest mężczyzną. Autorka przedstawia nam kobiety zupełnie inne od tych, których moglibyśmy się spodziewać po tych czasach i tym miejscu. Są niezależne, silne, władcze i to właśnie one zakulisowo rządzą wszystkim, co dzieje się na dworze sułtana.

Styl Ucznia architekta jest podobny do kraju, w którym rozgrywa się powieść - bogaty, pełen szczegółów, barwnych opisów. Gdzieś tam majaczy zapach przypraw, kolorowe chusty, brzęczące bransolety. Wspaniałe są opisy meczetów Sinana - fakt, że jako czytelnicy uczestniczymy niejako w procesie ich powstawania sprawia, że łatwiej docenić nam ich piękno i precyzję wykonania. I to by było na tyle, jeśli chodzi o pisarskie perełki, bo opisy piękne, ale cała reszta już.. Taka sobie. Ot, poprawnie napisane.

Mam więc w stosunku do tej ładnie wydanej powieści uczucia raczej ambiwalentne. Z jednej strony - naprawdę interesujące czasy, porządnie zarysowany tło historyczne i możliwość bliższego zapoznania się z architektonicznymi perełkami XVI-wiecznego Stambułu, ale... Szału nie ma. Jeśli potrzebujecie czegoś ciekawego, wciągającego i niewymagającego czytania między wierszami - trafiliście na właściwą książkę. Ale jeśli zachęceni blurbami spodziewacie się po Uczniu architekta wiekopomnej lektury, czegoś, co Wami wstrząśnie jak góra lodowa Titanikiem - nie tędy droga.

Spodoba Ci się też:

2 komentarze

  1. Mam za sobą dwie książki. I o ile "Pchli pałac" mnie prawie zachwyciła (to bardzo dobrze odrobiona lekcja z zachodniej literatury z powiewem czegoś innego), to druga, ha - musiałbym poszperać w notatkach, by przypomnieć sobie tytuł - była już męcząca, ale o Ważnej Sprawie (rzezi Ormian) w tle. Kilkoro czytelniczych znajomych miało podobnie - uznanie w pierwszym kontakcie, problemy potem. Ale lubię książki historyczne, wiec pewnie się na coś jeszcze kiedyś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pchli pałac" już mi polecano, więc jeśli jeszcze sięgnę po twórczość tej Pani, to prawdopodobnie po tą właśnie. Trzeba przyznać, że kontekst historyczny jest w "Uczniu architekta" dobrze uchwycony - można dowiedzieć się czegoś nowego, ale nie zmienia to faktu, że niezupełnie tego spodziewałam się po tak głośno zachwalanej pozycji.

      Usuń

Popularności