hippisi

Raj utracony - „Arkadia” Lauren Groff

25 kwietnia



Powieść Lauren Groff. O hippisach. Szczerze wątpię, czy jest coś, co opróżniłoby mój portfel równie szybko. Bo muszę się Wam do czegoś przyznać, najlepiej już na wstępie - zakochałam się w stylu autorki Fatum i furii nieprzytomnie, do tego stopnia, że brałabym w ciemno czegokolwiek by nie napisała, a Arkadia tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że słusznie czynię. Więc jeśli po obiektywizm - nie tędy, to będzie recenzja w stu procentach subiektywna, zresztą chyba o to w tym recenzowaniu chodzi, prawda?

austriacka

Wielkie nadzieje - „Całe życie” Roberta Seethalera

23 kwietnia


Jest jeden zasadniczy problem z promowaniem książki jako wyjątkowej, zaskakującej, niesamowitej, ponadczasowej i tak dalej - podbija się w ten sposób oczekiwania. I może to zadziałać w dwie strony; albo przeczytawszy książkę uznamy ją z automatu za arcydzieło, bo na to właśnie byliśmy przygotowani, albo będziemy czuli się z lekka oszukani bo dostaniemy coś, co nie jest złe, może nawet jest dobre całkiem, ale w naszej opinii wcale nie takie wyjątkowe. Osobiście ostatnio częściej mam do czynienia z tą drugą, mniej przyjemną stroną dwusiecznego miecza marketingu książkowego, przy okazji lektury Całego życia - niestety raz jeszcze.

Fredro

Chorobliwie duszny kraj - „Zemsta” w reżyserii Adama Nalepy

18 kwietnia




No dobrze, więc idę na Zemstę. Czyli jak - parę godzin zmarnowanych na gapienie się na ludziach w śmiesznych strojach z epoki powtarzających oklepane, znane prawie, że na pamięć teksty? Bo co nowego można jeszcze wyciągnąć z wałkowanego w gimnazjach dramatu, co tu ciekawego z taką zesztywniałą klasyką można począć? Otóż, okazuje się, że można, nawet sporo całkiem. Wszystko, czego się spodziewamy i wszystko, czego nie spodziewamy się absolutnie robi z nią Teatr Zagłębia, a ja piszę pierwszą w swoim króciutkim życiu recenzję teatralną. A co mi tam!

Popularności