film

SIĘ - listopad

05 grudnia


Tuwim nazywał listopad „jednym z dotkliwszych wrzodów na dwunastnicy roku” i zabierając się do podsumowania tego miesiąca nie mogę się z nim nie zgodzić. Książek przeczytanych o połowę mniej, niż w październiku, na blogu ciemno, pusto, głucho (wszędzie) i ogólnie rzecz biorąc - wstyd i hańba. Ale żeby nie było, że cały listopad przespałam, coś tam się znajdzie. Zapraszam więc!

grecka

Pociąć się suchą bułką - Lena Kitsopoulou, "Nietoperze. Aqua Velva"

21 listopada




Leżała tam taka... Niepozorna. Mała, cienka, szarusieńka, z nic niemówiącym nazwiskiem na okładce. Sprzedawca wyciągnął ją i powiedział: „Jeśli szuka Pani czegoś mocnego, to po tych opowiadaniach będzie Pani miała ochotę pociąć się suchą bułką.”. Spojrzałaś na nią raz jeszcze, uważniej. Nic nie zapowiadało tak intensywnych doznań, ale sprzedawca wyglądał, jakby wiedział co mówi, zresztą na tym polegała jego praca. Dałaś się namówić i tego popołudnia zaprowadziłaś ją do domu.

Afryka

Afryka nie taka dzika - Binyavanga Wainaina, "Kiedyś o tym miejscu napiszę"

03 listopada






Czytamy literaturę europejską, czytamy amerykańską. Zdarza się nie tak znowu rzadko i australijska, czasem coś z Azji... A Afryka to nasza - Polaków i Europejczyków w ogóle - terra incognita. Nie wierzysz? To wymień z pamięci, nie sięgając do internetowej wiedzy jednego afrykańskiego pisarza, który nie nazywa się Nelson Mandela. Słabo? A przecież w Afryce mieszka jedna siódma ludzkości i dość trudno byłoby uwierzyć, że nikt z nich nie tworzy, nie pisze. Piszą, oczywiście, że piszą! Niektórzy - jak na przykład Binyavanga Wainaina - całkiem nieźle nawet!

film

SIĘ - październik

01 listopada



Coby regularności stało się zadość, oto drugie już w historii tego bloga podsumowanie miesiąca. Października. Co SIĘ we wrześniu czytało i oglądało? No i co będzie się w listopadzie? Sprawdźcie na własne oczęta, zapraszam!

amerykańska

Klasyką po łapkach #1 - Jak nie przespać nocy czyli "Wielki Gatsby"

30 października



Gdy myślimy o Wielkim Gatsbym, twarz pewnego szczęśliwca-oscarowca sama pojawia się przed oczami. Po premierze ekranizacji (nie pierwszej zresztą) w 2013 to przez jej pryzmat spoglądamy na książkę Fitzgeralda, dotąd może nieco zapomnianą. Co z tego wynika dla niej samej? Podobno wzrósł nakład, na księgarnianych półkach możemy znaleźć wydanie filmowe no i, rzecz jasna, można porównywać ją z filmem. A co z popularności filmowej wersji perypetii pewnego milionera wynika dla tej recenzji? Właściwie to zupełnie nic, bo postanowiłam do powieści podejść nie obejrzawszy filmu by nie filtrować tego, co przeczytam przez zobaczone wcześniej obrazy. Tak wolę, a więc dostajesz Czytelniku recenzję wolną od Leo. Indżoj.

Grzegorz Piotrowski

Adelka i cała reszta - "Muzyka popularna. Nasłuchy i namysły" Grzegorza Piotrowskiego

26 października



Muzyka popularna - co to właściwie znaczy? Wszyscy to pojęcie znamy, wszystkim nam zdarza się go czasem użyć, ale czy na pewno bylibyśmy w stanie je zdefiniować? I czy nasze definicje pokrywałyby się ze sobą? Jeśli oczekujesz, że książka Grzegorza Piotrowskiego całkowicie rozwieje wątpliwości, które zapewne w wyniku tych pytań zakiełkowały w Twoich myślach - przykro mi, to nie tak. Bo to nie jest jedna z tych pozycji, które gotowe rozwiązania podają na tacy, wytłuszczonym drukiem i jeszcze zachęcająco poklepią po plecach żebyś brał. Wręcz przeciwnie, po jej zakończeniu wątpliwości będzie jeszcze więcej, a Ty, zagubiony w labiryncie możliwości zaczniesz być może (uwaga, niebezpieczne!) myśleć, zastanawiać się, kwestionować.

Filip Springer

Taka Polska - "Miasto Archipelag" Filipa Springera

24 października



Chełm, Biała Podlaska, Tarnów, Słupsk, Wałbrzych... I jeszcze dwadzieścia sześć innych miast, dla mnie i ludzi w moim wieku – po prostu niepowiązanych ze sobą punktów na mapie. Nie załapaliśmy się na to, co w oczach starszych od nas łączy te miejsca, na reformę z 1999 roku, w wyniku której przestały one być miastami wojewódzkimi. Nie urodziliśmy się wystarczająco wcześnie, by dotknęła nas zmiana sama w sobie, ale nie przeszkadza nam to widzieć i odczuwać jej skutków, nawet, jeśli nie mieszkamy w żadnym z miast springerowego Archipelagu.

książki

Narzeczone, czereśnie i enklawy tajemne - „Schodów się nie pali” Wojciecha Tochmana

12 października


To jeden z tych nielicznych przypadków, gdy już same rekomendacje na okładce mogłyby nakłonić mnie do zakupu książki. Bo takie nazwiska, jak Krall, Kapuściński i Szejnert zapowiadają reportaż bardzo dobry. A gdy jeszcze przeczyta się, że Tochman nie pisze niepotrzebnych słów (M. Szejnert), chęć porwania tego cudu z księgarnianej półki staje się niemal nie do przezwyciężenia. Słusznie?

Innego końca świata nie będzie - "Ślady" Jakuba Małeckiego

10 października


Biorąc się za ten zbiorek miałam przy sobie znaczniki. Wiecie, te małe, samoprzylepne karteczki, którymi można zaznaczać różne miejsca w książkach nie bazgrząc po nich długopisem. Był plan - zielone do długich cytatów, czerwone do krótszych. Zaznaczałam wszystko, co spodobało mi się szczególnie, w wyniku czego pod koniec lektury mój egzemplarz Śladów przypominał zielono-czerwonego jeżyka.

beksińscy

Tu leżą Beksińscy - "Ostatnia rodzina"

06 października


Mimo upływu czasu, historia rodziny Beksińskich wciąż budzi zainteresowanie. Nic w tym dziwnego - fatum, które zdawało się ciążyć nad tymi ludźmi w połączeniu z niepokojącymi obrazami ojca i wampirycznymi audycjami syna to coś, co brzmi jak materiał na całkiem niezły film. No i film w końcu powstał. Czy niezły? O tym dzisiaj.

filozoficznie

No i co z tym szczęściem? - "O szczęściu. Podróż filozoficzna", Frederic Lenoir

04 października


Szeroko rozumiane szczęście zawsze było i będzie „na topie”. Nie skończymy o nim rozmawiać, kłócić się o nie i poszukiwać jego znaczeń. Dlaczego? Po prostu dlatego, że każdy szczęścia chce każdy, niezależnie od tego, jak sam je definiuje. Z tego samego względu jest ono niewyczerpanym workiem, z którego można wyciągać garściami tematy książek związanych z szeroko rozumianym lajfstajlem, jak i, w mniejszym lub większym stopniu, z filozofią. Tego rodzaju literatura to gwarantowany sukces marketingowy - jesteśmy ludźmi i lubimy chodzić na skróty, nie przestaniemy więc wierzyć, że kiedyś w końcu znajdziemy ładny, zgrabnie wypisany przepis na szczęście instant. Nic, tylko brać i korzystać. Ale czy wszędzie trzeba skrótami? A może lepiej po prostu zachęcić człowieka do myślenia, poszukiwania własnych dróg i definicji?

filmy

SIĘ - wrzesień

03 października



Się co? Się czytało. Się oglądało. A oprócz tego się było, się widziało, się udział brało. Tak, to SIĘ to rodzaj podsumowania miesiąca na blogu, a, że we wrześniu nawet jest co podsumowywać, to podsumujemy. Trochę o książkach, trochę o filmach i o innych rzeczach też odrobinkę. Bardzo proszę!

muzyka

#polskiwrzesień - polski mjuzik

26 września



Polski wrzesień powoli zbliża się ku końcowi, zanim jednak odejdzie w niepamięć (wraz z książkami, których nie zdążyłam przeczytać) na kolejny rok, coś nieco innego, a związanego z tą akcją. Jako, że przy okazji postanowiłam nieco poprawić swoje stosunki z polską muzyką i polskimi artystami i przez większość miesiąca poznawałam nowych artystów i zaznajamiałam się lepiej z tymi, których nie znałam tak dobrze, jak bym tego chciała. I trochę się uzbierało dobrych, ciekawych rzeczy, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Są to rzeczy dość różnorodne - znajdziecie wśród nich zarówno szeroko pojętą alternatywę, jak i nieco „cięższych” rzeczy, zdarzył się nawet rap. Nie powiem Wam o nich niczego - niech mówią same za siebie. Dobrego słuchania!

II wojna światowa

#polskiwrzesień Hanna Krall - "Zdążyć przed Panem Bogiem"

14 września


Z czytaniem klasyki zawsze wiąże się dla mnie pewien specyficzny rodzaj strachu. Boję się, przede wszystkim, rozczarowania. Kawałeczek legendy umiera za każdym razem, kiedy Książka, taka przez duże K, a może i duże S, książka, o której się tyle słyszało i czytało, że ważna, że świetna, że życia zmienia, że Kanon, Klasyk i Wielkie Dzieło - kiedy taka książka okazuje się być czymś, co w najlepszym razie wydaje nam się po prostu mdłe. I prawdopodobnie to z tego powodu do czytania „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall, dziełka kojarzącego mi się jako klasyka klasyk polskiego reportażu zabierałam się z pośpiechem, który zawstydziłby niejednego leniwca. A nie trzeba było.

Dygat

#polskiwrzesień - "Disneyland" Stanisława Dygata

12 września


Poznajcie Marka Arensa, uznanego lekkoatletę i architekta. Marek jest w związku z Agnieszką, ma romans z Heleną, a w myślach wciąż wraca do Jowity - ideału spotkanego tylko raz na balu maskowym. Ale zaraz, czy Agnieszka nie jest przypadkiem Jowitą?

Carlo Emilo Gadda

Zmagania z Gaddą - Poznawanie cierpienia

05 września


To nie będzie łatwa lektura - zdaje się mówić tytuł tej powieści. Bo cierpienie, czy to psychiczne, czy fizyczne, to, nie ma co ukrywać, temat raczej trudny. Tym bardziej zaskoczona byłam, gdy na 30 stronie natrafiłam na cytat porównujący kształt willi do dwóch żyraf połączonych zadkami… Który nie okazał się jednak kwintesencją tego niewielkiego dziełka.

odkrycia

Odkrycia #4

01 września


1 września to, jak wszyscy wiemy, dzień zapisany czarnymi zgłoskami w kalendarzu każdego ucznia. Koniec wakacji, koniec beztroski, ponura perspektywa zbliżającej się jesieni i nawału szkolnych obowiązków... Trzeba sobie więc jakoś ten niewesoły dzień uprzyjemnić! Oto więc moja propozycja na uprzyjemnienie - kolejne Odkrycia, suma wakacyjnych szperań.

fantastyka

Nie po okładce - Kurt Vonnegut, "Syreny z Tytana"

29 sierpnia


Mój strych to kopalnia skarbów. Od czasu do czasu odsuwam klapę, wchodzę na górę i otwieram zakurzone kartony w poszukiwaniu książek. I jeśli tylko po drodze uda mi się nie zadławić na śmierć kurzem ani nie zostać przygniecioną zwałami rupiecia wszelkiego - na dole ląduję już ze sporym zapasem na najbliższy czas. Tak w mojej biblioteczce znalazł się Irving, tak poznałam Viana, tak też udało mi się odbyć nie pierwszą i z pewnością nie ostatnią randkę z Kurtem Vonnegutem.

Filip Springer

Szklane domy - „13 pięter” Filipa Springera

20 lipca


Według Maslowa potrzeby bezpieczeństwa to - zaraz po potrzebach fizjologicznych - te najbardziej podstawowe. A jest jedno słowo, które z bezpieczeństwem i stabilizacją kojarzy nam się nierozłącznie - dom. W tekście Springera pojawia się ono wielokrotnie, najczęściej jednak w kontekście jego braku, braku palącego i bolesnego. Bo „13 pięter” to książka o tym, co się dzieje, gdy domu nie ma.

czeska

Powieść-matrioszka - "Podróż na południe" Michala Ajvaza

12 lipca


Wiecie, jak wygląda matrioszka, prawda? Lalka, a w środku tej lalki kolejna. I kolejna. I jeszcze następna. „Podróż na południe” jest powieściowym odpowiednikiem matrioszki - z wybrzeży Morza Libijskiego porywa nas w fantastyczne powieściowe światy, jeden bardziej fascynujący i niesamowity od drugiego.

odkrycia

Odkrycia #3

08 lipca


Po długiej przerwie, oto kolejna porcja Odkryć, czyli rzeczy, którymi chciałabym dzielić się z innymi. Łapcie więc - jedno wspaniałe miejsce, jedną niesamowitą stronkę, trochę muzyki i co nieco do pooglądania. Może coś przypadnie Wam do gustu? Zapraszam!

Ece Temelkuran

Gdzie w ogóle jest Bejrut - "Odgłosy rosnących bananów" Ece Temelkuran

06 lipca


Jako, że do znawców geografii raczej nie należę, pierwsze kilkanaście minut lektury „Odgłosów rosnących bananów” było dla mnie raczej zastanawianiem się... Gdzie w ogóle jest ten cały Bejrut. Później, gdy już dałam się zassać hipnotycznemu wirowi powieści Ece Temelkuran, w miejscu poprzedniego pytania pojawiło się inne - jak mogę najszybciej się tam dostać?

Geza Csath

Literackie narkotyki - Géza Csáth, "Opium"

13 czerwca

Tym, co w „Opium” przyciąga na pierwszy rzut oka jest – dość nietypowo – życiorys autora. O ile bowiem o treści samych zamieszczonych w zbiorze opowiadań dowiemy się z okładki niewiele, parę określeń dotyczących Gézy Csátha działa niemal jak lep na poszukujące nieco odmiennej literatury muszki.

Elif Shafak

Blurby kłamią - "Uczeń architekta" Elif Shafak

06 czerwca


Wszyscy wiemy, że blurby kłamią. Bo gdyby mówiły prawdę, bylibyśmy zasypani najlepszymi powieściami wszech czasów i książkami innymi, niż wszystkie. Na przykład taki Uczeń architekta, najnowsze dzieło Elif Shafak (którą możecie kojarzyć z tytułami takimi, jak Pchli pałac czy Bękart ze Stambułu) jest reklamowany jako powieść wielowarstwowa, intrygująca i misternie skonstruowana, potężna, pełna emocji. A jak jest faktycznie?

książki

Za moich czasów... - Cristian Teoderescu, "Medgidia. Miasto u kresu"

04 czerwca


Jeśli jest Wam bliski urok starych rodzinnych pamiątek, zakurzonych pudełek ze starymi zdjęciami i opowieści rozpoczynających się od słów „Dawno, dawno temu...” - Medgidia. Miasto u kresu to lektura dla Was. Jeśli z kolei jesteście przekonani, że przeszłość jest synonimem nudy, a patrząc na czarno-białe zdjęcia zastanawiacie się tylko, czy będą się dobrze paliły – przeczytajcie ją tym bardziej.

bajka

Nie tylko dla dzieci - "Sekrety morza"

30 maja


Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało, wierzę, że bajki są nie tylko dla dzieci. Nie wmówicie mi, że nie lubicie czasami wrócić do starych animacji Disneya czy zrobić sobie seansu Smerfów albo Gumisiów. Ale po kreskówki warto sięgać nie tylko ze względu na sentyment – istnieje niesamowita ilość pięknych i wartościowych filmów animowanych, które tylko czekają na odkrycie. Na przykład „Sekrety morza”.

odkrycia

Odkrycia #2

26 maja


Dzień dobry! Nowe odkrycia (poprzednie znajdziecie tutaj), czyli miks tego, co wpadło mi w łapki i spodobało się na tyle, że chcę się tym podzielić, już tu są. Tym razem – jedna rewelacyjna płyta, trochę sztuki i jeden blog. Gotowi?

czeska

Winny niewinny - "Proces" Franza Kafki

23 maja


Nic nie zrobiłeś? Nie szkodzi. Nie pomogą tłumaczenia, że nie jesteś winny, że to nie Ty. Masz proces. I, niezależnie od tego, co zrobisz, Proces zostanie z Tobą już na zawsze. Może Ci się wydawać, że się od niego uwolniłeś, ale to tylko złudzenie. Ty masz Proces, a Proces ma Ciebie.

czeska

Dawno, dawno temu... - "Bajka o Rašce", Ota Pavel

18 maja


Zazwyczaj nie czytam reportaży sportowych. Działają na mnie mniej więcej tak, jak i sam sport – odstraszająco. Bo w końcu co jest ekscytującego w bandzie facetów biegających po trawie za kawałkiem skóry? Zazwyczaj nie czytam… Ale w przypadku „Bajki o Rašce” zawahałam się na moment, bynajmniej nie dlatego, że nazwisko tytułowego narciarza cokolwiek mi mówiło. Mówiło za to, i to całkiem sporo, nazwisko autora tego niewielkiego zbiorku. Magnetyczny wpływ pisarstwa Oty Pavla ostatecznie przezwyciężył wrodzoną niechęć do wszystkiego, co ze sportem związane i wyciągnęłam swoje lepkie rączki po tą pozycję. I absolutnie nie żałuję!

odkrycia

Odkrycia #1

12 maja


Z okazji braku okazji startujemy z nową serią, a właściwie serią jak dotąd jedyną – Odkryciami. Czym są odkrycia? To rzeczy, które wyszperałam w internecie, miejsca, które odwiedziłam, pomysły, które mi się spodobały, po prostu – fajności, którymi chciałabym podzielić się z innymi. Dzielę się więc, z nadzieją, że może wyniesiecie z tego coś dla siebie. Dzisiaj - jeden zespół, jedno miejsce, jedna dziwna idea i jedna przecudowna kreskówka. Miłej lektury/słuchania/odwiedzania/oglądania!

beksińscy

Beksińscy. Portret podwójny.

03 maja


Nie tego można by się spodziewać po biografii dwojga Beksińskich. Próżno szukać tu przejmującego mroku z obrazów Beksińskiego – ojca, tajemniczego klimatu audycji syna – też brak. Tylko, czy to źle?

książki

Sztuka małżeństwa - Lauren Groff, "Fatum i furia"

21 kwietnia


Małżeństwo – brzmi prozaicznie, zwyczajnie, nudno. Słowem - jak coś, o czym pisać raczej nie warto. A Lauren Groff pokazuje, że można je, nie uciekając od prozy życia codziennego, przedstawić jako twór niezwykły, wręcz dzieło sztuki, budowlę, opartą często na bardzo wątłych fundamentach.

Gregory David Roberts

Indie i cała reszta - Gregory David Roberts, "Shantaram"

17 kwietnia


Historia człowieka, który ucieka z australijskiego więzienia by leczyć mieszkańców slumsów w Bombaju, pakuje się we współpracę z bombajską mafią i poznaje kobietę swojego życia. Brzmi dobrze, a nawet bardzo dobrze, prawda? Faktycznie, pod względem fabularnym historia człowieka ochrzczonego imieniem „boży pokój”, bo to właśnie oznacza Shantaram, to prawdziwa perełka.

BBC100

Kroniki zmarnowanego życia - "Okruchy dnia', Kazuo Ishiguro

26 marca


Przy całym swoim niezaprzeczalnie bardzo angielskim klimacie i sprawności językowej, tym, co przede wszystkim zapamiętuje się z „Okruchów dnia” Kazuo Ishiguro, brytyjskiego pisarza japońskiego pochodzenia, jest smutek. Bo, pomimo zabawnych momentów, melancholia będzie nam towarzyszyła od pierwszej, do ostatniej strony powieści. A przy sprzyjających wiatrach, nawet odrobinę dłużej.

Popularności